Audrey de Cartier
Czerwona
18 lat, 15.03
Uciekinierzy
Dzięki Bogu, w barakach były lustra. Chociaż były niemyte i porysowane, dało się w nich zobaczyć swoje odbicie, więc pamiętam, jak wyglądam. Jestem średniego wzrostu osobą. Gruba? W życiu! No to normalna? Też nie! Po tylu latach spędzonych w Ośrodku PSI, jestem blada i chuda, pokryta lekką warstewką mięśni wyrobionych podczas ciężkiej pracy. Mam czarne oczy, które w świetle przybierają barwę ciemnego brązu. Są okolone długimi, czarnymi rzęsami, tworząc ciekawą ramkę wokół oczu. Nos mam prosty i pokryty bladymi piegami, których praktycznie nie widać. Moje usta są koloru malinowego, jak jest zimniej, zmieniają kolor na krwisty. Jedyne, co w sobie naprawdę lubię, to moje włosy. Długie i czarne, latem ciemnobrązowe. I wcale nie lśniące, czy piękne, w obozie niestety nie prowadzą sklepu z kosmetykami. Pewnie teraz myślisz "Czarne włosy, blada skóra, ciemne usta, no to królewna Śnieżka jesteś, czy co?" hm, a wiesz, że się wcale nie pomyliłeś? Współlokatorki tak na mnie mówiły. Zabawne, zważywszy, że mam władzę nad ogniem.
Zachować godność człowieka to pozostać wewnętrznie wolnym, nawet przy zewnętrznym zniewoleniu. - Ks. Jerzy Popiełuszko
W ośrodku nikt nie pałał do mnie sympatią. Gdybym była na ich miejscu, też bym siebie omijała szerokim łukiem. Nie, nie dlatego, że mogłam kogoś poparzyć. Ludzie się bali, ponieważ nie chcieli doświadczyć konsekwencji. Jestem sabotażystką. Powtórz: S A B O T A Ż Y S T K A. Zrozumiałeś? Świetnie. A więc chodzi o to, że w ośrodku robiłam wszystko, aby sabotować żołnierzy SSP i ich pracę. Z czystej złośliwości. Kiedy chcieli coś wziąć, podpalałam to; buty, papiery, cokolwiek. Nie raz dostało mi się za to po łapach, ale nie przestawałam. W końcu żołnierze dali sobie spokój i kiedy coś robili, to starali się, abym nie była wtedy w pobliżu. Stałam się kimś odrębnym, żyjącym poza codziennością. To było proste: jeżeli nikt mi się nie narzucał, to ja nie podpalałam jego rzeczy. Żołnierze to całkowicie akceptowali, szczególnie, kiedy wydarzyła się pewna sytuacja. Jakiś facet chciał mnie obmacać, to go podpaliłam. Skończył w szpitalu, biedak. Mam taką naturę, jak mój żywioł - niszczycielską. Można mnie określić wieloma frazami: arogancka, pewna siebie, tajemnicza, mroczna, ale chyba nikt nie znajdzie jednej, jedynej, aby opisać całą mnie. Wspominałam, że zachowuję zawsze zimną krew? Na przykład, kiedy żołnierze SSP włączali Biały Szum, nie latałam
jak głupia, tylko zatrzymywałam sie w miejscu i zamykałam oczy. Tyle razy go tam używali, że
jestem prawie przyzwyczajona. Teraz, kiedy jestem uciekinierką, pełnię funkcję, jakby lidera. Staram
się, aby nikt nie robił głupich rzeczy, a kiedy ktoś się chwilowo załamuje, przywracam go na ziemię.
Lubię przeklinać. Często przeklinam. Po francusku.
Wygląd: Adelaide Kane
Cytat: Ks. Jerzy Popiełuszko
jak głupia, tylko zatrzymywałam sie w miejscu i zamykałam oczy. Tyle razy go tam używali, że
jestem prawie przyzwyczajona. Teraz, kiedy jestem uciekinierką, pełnię funkcję, jakby lidera. Staram
się, aby nikt nie robił głupich rzeczy, a kiedy ktoś się chwilowo załamuje, przywracam go na ziemię.
Lubię przeklinać. Często przeklinam. Po francusku.
Urodziłam się w Lyon, we Francji. Moja matka - Mariette Lacroix, spotkała Sylvaina de Cartiera - mojego ojca - w Paryżu, podczas wakacji. On pokazywał jej Paryż, ona się zakochiwała. Kiedy dotarli do wieży Eiffla, pocałował ją. Wzięli ślub i przeprowadzili się do Lyon, a rok później urodziłam się ja. Kiedy miałam pięć lat, przeprowadziliśmy się do Stanów Zjednoczonych. Miałam wspaniałe, beztroskie dzieciństwo. A tu nagle bum, kiedy miałam jedenaście lat, rozpoczęła się epidemia OMNI. Moi rodzice chcieli wyjechać, ale im zakazano. Pilnowali mnie, jakbym była ze szkła i mogłabym się potłuc. Nie wierzyli w te całe bajki o ośrodkach rehabilitacyjnych, wręcz im się
sprzeciwiali. Któregoś dnia, do naszego domu wtargnęli SSP i mnie zabrali. Matka krzyczała, płakała, ojciec się z nimi szarpał, ale to nic nie dawało. Upchnęli mnie do ciężarówki, wraz z innymi dziećmi z okolicy.
Nie zdążyłam się nawet pożegnać. Kiedy dotarliśmy do Ośrodka PSI w Farmville, zidentyfikowano mnie jako czerwoną. Nieźle mnie wtedy nastraszyli. Z początku było ich dużo, potem coraz mniej. Najgorzej mieli pomarańczowi, my byliśmy tylko jeden szczebel nad błotem. Mijały lata, w końcu straciłam poczucie czasu. Praca, sen, ból, praca, sen ból, czasami jedzenie i szpital. Było okropnie.
Do czasu pewnego dnia, kiedy grupa najsilniejszych i najbardziej wytrwałych osób uciekła z ośrodka.
W tej grupie byłam ja. A teraz jestem wolna.
- Umiem mówić po francusku.
- Od czasu ucieczki z ośrodka, zabiłam trzech żołnierzy SSP.
- Przed zabraniem mnie do ośrodka, trenowałam gimnastykę artystyczną.
- Nie popieram Ligi Dzieci ani prezydenta Graya.
Wygląd: Adelaide Kane
Cytat: Ks. Jerzy Popiełuszko